Powołanie sztabu kryzysowego

Prezydent Białegostoku powołał w czwartek (14 marca) sztab kryzysowy w związku z zapowiadanym na 8 kwietnia strajkiem nauczycieli i pracowników oświaty. Jego zadaniem będzie m.in. przygotowanie logistyczne do sytuacji kryzysowej związanej ze strajkiem w oświacie oraz podejmowanie działań łagodzących skutki strajku, skierowanych do rodziców, wychowanków i uczniów.

Przypomnijmy, że prezydium Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydowało o rozpoczęciu 8 kwietnia strajku w szkołach i innych placówkach oświatowych, w których – w wyniku referendum – uzyskana będzie zgoda na jego przeprowadzenie. Związek domaga się wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty niebędących nauczycielami o 1000 zł.

Dlatego prezydent Białegostoku powołał Zespół ds. monitorowania sytuacji organizacyjnej przedszkoli, szkół i placówek oświatowych Miasta Białegostoku w związku z planowanym strajkiem nauczycieli. Zadaniem zespołu będzie przygotowanie logistyczne do sytuacji kryzysowej, monitorowanie i reagowanie na zagrożenie bezpieczeństwa w przedszkolach, szkołach i placówkach oświatowych, dla których organem prowadzącym jest Miasto Białystok. Zespół będzie podejmował i informował o działaniach łagodzących skutki strajku.

W skład zespołu wchodzą: zastępca prezydenta miasta odpowiedzialny za oświatę, dyrektorzy departamentów edukacji, biura prawnego, biura zarządzania kryzysowego, białostockiej komunikacji miejskiej, kultury, promocji i sportu, komendant Straży Miejskiej, dyrektor Białostockiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz prezes spółki „Stadion Miejski”.

Jak mówi zastępca prezydenta odpowiedzialny za edukację Rafał Rudnicki, miasto musi być gotowe na strajk nauczycieli.

Stąd decyzja o powołaniu zespołu. Musimy na bieżąco monitorować sytuację, a przede wszystkim zapewnić opiekę dzieciom i młodzieży. Rozumiemy i popieramy postulaty nauczycieli, ale musimy być przygotowani na tę sytuację kryzysową, którą moim zdaniem lekceważy ministerstwo edukacji – podkreśla zastępca prezydenta Rafał Rudnicki.

Jak zauważył Rafał Rudnicki, część uczniów w czasie strajku pozostanie w domu, ale dziećmi, które przyjdą do szkoły, trzeba będzie się zaopiekować.

Mam nadzieję, że porozumiemy się z nauczycielami, będziemy w stanie wyznaczyć dyżury, zadbać o to, żeby dzieci, które będą w szkole, miały zapewnioną właściwą opiekę. O tym będziemy rozmawiali z nauczycielami w momencie, gdy będziemy wiedzieli, jak dużo z nich zdecyduje się na strajk – dodał zastępca prezydenta miasta.

Strajk ma rozpocząć się 8 kwietnia i ma być bezterminowy. Decyzję o terminie jego zakończenia ma podjąć prezydium Zarządu Głównego ZNP. Oznacza to, że termin ten może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, a 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty. 6 maja mają zaś rozpocząć się matury.

Jednocześnie władze Białegostoku, podobnie jak inne miasta wchodzące w skład Unii Metropolii Polskich, uznają, że biorąc pod uwagę słuszne postulaty środowisk oświatowych, dotychczas proponowane przez MEN rozwiązania nie gwarantują istotnej poprawy sytuacji materialnej nauczycieli, a w konsekwencji powodować będą dalsze pogłębianie deficytu kadry pedagogicznej – już dzisiaj odczuwalnego szczególnie w dużych miastach. „Obecnie do subwencji oświatowej dopłacamy w naszych miastach istotne środki miejskie, kosztem zaspokajania innych potrzeb mieszkańców. W dyskusji dotyczącej nauczycielskich wynagrodzeń brak ze strony Pani Minister Anny Zalewskiej zaproszenia nas, samorządów terytorialnych, do rozmowy. Obserwujemy natomiast próbę przerzucenia na samorządy skutków zaniechań w tej sprawie na szczeblu rządowym” – czytamy w stanowisku Unii Metropolii Polskich w sprawie wynagradzania nauczycieli.

(oprac. Anna Kowalska)

źródło: bialystok.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o